wtorek, 21 marca 2017

Wiosna - dalej czerń i kurtka pudrowy róż


Nareszcie wiosna! 
Astronomiczna, kalendarzowa, nawet w miarę pogoda dziś dopisała w Elblągu :).

Przychodzę dziś do Was ze stylówką, która na dzisiejszy dzień nadaje się wprost idealnie. Oczywiście nie obejdzie się bez dominującej czerni, a także nową lumpeksową perełką. Moim najnowszym nabytkiem z second handu jest śliczna puchowa kurtka w kolorze pudrowego różu. Swoją czarną stylówkę rozświetliłam właśnie tą kurteczką, a żeby nie czuła się samotna to do torebki przyczepiłam puszysty ogonek w tym samym kolorze. Ogonek jest ze sztucznego futerka! 
Bluzka, której tutaj nie widzicie praktycznie w ogóle, jest również z lumpeksu i pochodzi z Zary. Materiał jest prążkowany i ma bardzo ciekawy krój. Oprócz tego, że jest asymetryczna i ma wycięcia na bokach to dodatkowo jej przód jest wykrojony po skosie, dla mnie bomba! 







Traperki - Marc Shoes -Second hand
Spodnie - H&M
Bluzka - Zara - Second Hand
Kurtka - No name - Second Hand
Choker - aliexpess
Torebka - H&M
Brelok ogon - Sinsay

ZAPRASZAM :)




piątek, 3 lutego 2017

Paleta Fortune Favours the Brave od Makeup Revolution, swatche

Mamy luty i to mój pierwszy post w 2017 roku.

Dziś jak już sam tytuł mówi chcę Wam przedstawić jeden z kosmetycznych hitów ostatniego czasu jakim jest paleta cieni firmy Makeup Revolution Fortune Favours the Brave. 





Wyjątkowa jeśli chodzi o wygląd jak i kolorystykę. Jest w złotym opakowaniu, jak na tę markę dość solidnie wykonana. W środku ma dwustronny pędzelek oraz lusterko. Paleta jest w jesiennej kolorystyce: brązy, beże, róże, fiolety, granaty i butelkowa zieleń. Są tu cienie matowe i z drobinkami. Pigmentacja jest taka jak we wszystkich paletach MUR, czyli dość dobra. Wiadomo, że nie jest to to samo co paletki za 100 zł i więcej . Jednak można nią wyczarować na prawdę świetne makijaże oka zarówno na co dzień jak i na wieczór. Jedna z youtuberek twierdziła, że te cienie dają wrażenie takich kremowych i trochę się zgodzę, ale jednak nie wszystkie, bardziej te matowe dają takie wrażenie


Zdania na jej temat są podzielone. Jedne blogerki zachwycają się nią inne uważają, że to kompletny bubel. Jako osoba nie zajmująca się makijażem zawodowo, tylko malująca siebie z czystej przyjemności, bardzo ją polecamNa powiece, przy użyciu bazy cienie są na prawdę intensywne. Wytrzymują u mnie od rana do wieczora.

Paletkę kupiłam około 3-4 miesięcy temu na ekobiecej, gdy szał na nią dopiero się zaczynał. Dałam za nią wtedy ok. 37 zł z 5% zniżką, normalna cena wynosiła 40 zł. Natomiast teraz wiem, że cena paletki wzrosła być może ze względu na jej popularność. 

Poniżej przedstawiam swatche paletki, tych jaśniejszy niestety nie widać u mnie za dobrze bo jestem bardzo blada :) 



czwartek, 29 grudnia 2016

3 urodziny Dresscloud, wygrana, recenzja i swatche paletki Sephora The delicate


W grudniu portal Dresscloud obchodził swoje 3 urodzinki i z tej okazji zorganizowano konkurs, w którym należało pokazać urodzinową stylizację z różowym akcentem. Postanowiłam, że zrobię imprezę z osobami, z którymi najlepiej się dogaduję i uwiecznię to na zdjęciu, które możecie zobaczyć wyżej :). Zaproponowałam 5 różnych stylizacji i udało mi się! 



Do wygrania było pudełko z cudownościami:
- Biała szczotka do włosów z holograficznym wzorem Forever21
-Dwie pary mięciutkich skarpetek
-Żel do rąk z drobinkami Sephora
oraz
-Paleta cieni Sephora The Delicate



I to właśnie o tym, ostatnim kosmetyku chciałabym napisać kilka słów. Jak już niektórzy wiedzą, nie mam zamiaru pisać książki na ten temat. Wiem, że chętniej czyta się krótkie i i konkretne recenzje. 



Opakowanie paletki jest bardzo ładne, ma brokatowe elementy i nietypowy trójkątny kształt. Cienie również są trójkątne. 
Są tu cienie matowe jak i połyskujące. Razem jest ich 9. Kolory to brązy, beże, delikatne burgundy oraz najciemniejszy granat wpadający już prawie w czerń z drobinkami brokatu. Pigmentacja cieni jest porównywalna z cieniami Makeup Revolution. Ciemne kolory są wydajniejsze niż jasne. 
Wadą tych cieni jest to, że bardzo się kruszą, na ostatnim zdjęciu pokazałam paletkę po używaniu jej do swatchy.



ZAPRASZAM :)

Karmelowe miu

Dziś przychodzę do Was z zestawem, w którym znajdują się moje dwie najnowsze perełki z lumpeksu :). Mianowicie jest to karmelowy płaszcz wiązany w pasie oraz nowiutkie botki Atmosphere na modnym okrągłym słupku. Kupiłam je w najtańszy dzień, więc buty kosztowały mnie jakieś 4-5 zł, a płaszczyk około 10-12 zł :). Płaszcz jest ciepły, wełniany. Niby rozmiar 44, ale czy aż tak bardzo jest mi luźny, że wygląda jak za duży? Raczej nie. Mi się bardzo podoba, takie lubię najbardziej, a gdyby był czarny to już by był idealny. Ale postanowiłam wskoczyć tym razem w inny kolor. Pod płaszczykiem kryje się basicowa szara bluzeczka na długi rękaw włożona w spodnie z wysokim stanem. Do tego gruby czarny szal i można wyjść na dwór :). 




spodnie - H&M
szalik - H&M
blzuka - second hand
buty - Atmosphere - second hand
płaszcz -  second hand


środa, 23 listopada 2016

Futro jesienią


Kompletny brak czasu na pisanie nowych postów sprawił, że trochę z opóźnieniem dodaję dzisiejszą stylizację. Główną rolę stanowi tu futrzany płaszcz marki Moss Copenhagen, który upolowałam w wakacje w second handzie. Był nowiutki z metką. Futro jest oczywiście sztuczne :). Na zdjęciach szalik który mam jest cienki, aktualnie noszę do tego płaszczyka również czarny szal, ale bardzo gruby i ciepły. Zestaw poniżej to czarne klasyczne rurki z wysokim stanem, khaka koszula i czarne botki na klocku. Wszystko tutaj jest "z drugiej ręki", więc koszt takiego zestawu nie jest wysoki. Stylizacja idealna na jesienną porę nie tylko względem kolorystycznym. Futerko, mimo iż nie jest jakoś bardzo grube, na prawdę dobrze grzeje :).







spodnie - second hand
szalik - second hand
koszula - second hand
buty - H&M - Vinted
płaszcz - Moss Kopenhagen - second hand








wtorek, 27 września 2016

Golden Rose Liquid Matte 03, 05, 10, 11 i 12 na ustach

Hej, jakiś czas temu zgromadziłam małą kolekcję pięciu pomadek Liquid Matte od Golden Rose. Kilka osób pytało mnie czy mogłabym je pokazać jak wyglądają na ustach, gdyż nie wszystkie swatche oddają prawdziwość tych kolorów. Ja w swojej kolekcji posiadam numerki 03, 05, 10, 11 oraz 12. 



Szybka recenzja na podstawie kolorów, które mam: 
Nie wszystkie kolory są całkiem matowe - 03,11 oraz 12 mają satynowe wykończenie, czyli takie małe lśniące drobinki. Dość szybko schną, faktycznie są nie do zdarcia i potrafią wytrzymać kilka godzin na ustach bez naruszenia. Jednak u mnie przy konkretnym posiłku zaczyna schodzić ze środka ust, pozostawiając kontur. Aplikacja ich sprawia mi czasem problem, ale większy mam przy ciemnych kolorach, nie wiem, dlaczego tak się dzieje. Kolor o numerze 12 mam wrażenie, że jest trochę bardziej wodny. Bardzo ładnie pachną, podobnie do budyniu waniliowego.

Teraz do sedna, zdjęcia robiłam w świetle dziennym i postarałam się pokazać Wam ich realny kolor jak tylko mogłam :).



Golden Rose Liquid Matte nr 03 - intensywny, ale i troszkę przygaszony róż o satynowym wykończeniu.

Golden Rose Liquid Matte nr 05 - ciemny śliwkowy kolor, bardziej wpadający w fiolet niż bordo o całkowicie matowym wykończeniu.


 Golden Rose Liquid Matte nr 10 - chłodny, nudziakowy i "trupowaty" kolor o całkowicie matowym wykończeniu. Małe ostrzeżenie! Kolor ten wielu osobom nie pasuje.

Golden Rose Liquid Matte nr 11 - przygaszony odcień pomarańczowy o satynowym wykończeniu.

Golden Rose Liquid Matte nr 12 - ciemny kolor wpadający w bordo o satynowym wykończeniu.






piątek, 16 września 2016

Zbieraj kryształki i wymieniaj na nagrody.

Hej :) !
Dzisiejszy post nie będzie na temat stylizacji a znów trochę o portalu Dresscloud. Jeśli nie wiesz co to za portal i o co tam chodzi zajrzyj do starszego postu, w którym jest wszystko wyjaśnione ->KLIK <- . Chciałam Wam dziś pokazać, co udało mi się tam zdobyć w ciągu półtorarocznej obecności, dzięki uzbieranym kryształkom (tzw. lajkom):

Moim pierwszym, małym skromnym swopem były perfumy Yves Rocher o zapachu różanym.


Drugi był już bardziej wypasiony: peeling, pędzel do cieni, eyeliner Sephora i krem Eveline, a nawet dostałam do niego gratis próbkę kremu. 

Trzeci swop to bardzo pojemna ekotorba Forever21 na zakupy z kocim motywem. Swopy zawsze są z dedykacją dla danej użytkowniczki.


Są zawsze pięknie zapakowane i cudownie pachną.

Czwartym swopem była opaska z kocimi uszkami H&M, pędzel do pudru i bibułki matujące Forever21 oraz balsam samoopalający Vita Liberta + próbka.


Oprócz wymiany kryształków, ruszyła też już dość dawno możliwość wymiany punktów które możemy zbierać, dzięki rejestracji nowych osób z naszego linka ->KLIK <- . Dresscloud wprowadziło teraz super nagrody i ja miałam już możliwość jedną z takich nagród zgarnąć :). 


 Rzecz, którą zdobyłam dzięki wymianie ciężko uzbieranych 50 pkt - pojemna torba z kotkiem z Primarka <3

Zapraszam Was serdecznie do świata Dresscloud, szczególnie kosmetykomaniaczki i ubraniomaniaczki :)
->KLIK<-